środa, 21 lutego 2018

Jak użyć łydek tak, żeby wpłynęły na konia?


Okej, wiem jak to jest. Wiem jak to jest oklepywać boki konia na tysiące różnych sposobów, a nie umieć znaleźć tego jednego, który choćby w najmniejszym stopniu zadziała na zwierzę. Wiem jak to jest, gdy chce się coś przekazać, a nie umie się znaleźć odpowiednich "słów", a potem - gdy nie wie się jak ich użyć. 

Zanim w ogóle do czegokolwiek dojdziemy, musimy zastanowić się po co w ogóle używamy łydek. A odpowiedź jest prosta: łydki służą do komunikowania się z zadnimi nogami. Jako, że zadnie nogi wpływają na: poruszanie się do przodu, do tyłu i w bok, a także zaangażowanie zadu i w pewnym sensie na wyprostowanie, kontakt et cetera, możnaby nieśmiało zasugerować, że łydki są odpowiedzią na każde jeździeckie pytanie. 

- Co zrobić jeżeli mój koń robi XYZ ?
- Użyj łydek.

I tu pojawia się zasadnicza kwestia numer jeden, a mianowicie - jak przekazać zwierzęciu konkretną rzecz, którą od niego wymagam? Skoro potencjalnie mogę wymagać tyle (począwszy od ruszenia na przód, a na skręcaniu czy zaangażowaniu kończąc) to jak rozróżnić poszczególne prośby? 

Te pytania póki co zostawię bez odpowiedzi, a wrócę za chwilkę. Teraz musimy sobie wytłumaczyć jeszcze jedno (brzmi groźnie? I bardzo dobrze!). 

Jak mocno trzeba działać łydką?


Bardzo często jeźdźcy pytają się jak mocno używać łydek. Ja odpowiadam - najsłabiej jak się tylko da. I tu pojawia się zdziwienie: "jak to? przecież mój koń słucha tylko jak przyłożę łydkę mocno!". 

Wiecie, porównałabym konia do komputera. Kiedy piszesz na klawiaturze i chcesz, żeby na ekranie pojawiło się "a", wcale nie musisz mocno wciskać klawiszy, żeby komputer zrobił to, o co go prosisz. W gruncie rzeczy, przekazujesz mu komunikat, a to on sam (nie Ty)  wysila się nad napisaniem lietry. 

Z koniem jest tak samo - dając łydkę nie musisz użyć siły. Użycie siły (dość dużej, tak na marginesie) byłoby potrzebne, gdybyś chciał własnoręcznie konia przesunąć w dowolną stronę. Tak jednak nie jest (mam nadzieję!), a to co przekazujesz łydką to jedynie komunikat. 

Koń znieczulony na łydkę - co robić?

Poprawnie wyszkolony koń reaguje na samo dotknięcie łydką boku i nic więcej nie trzeba, by się posłuchał. Oczywiście, zdarzają się też konie znieczulone na łydkę. Gdy po otrzymaniu sygnału koń nie reaguje, można raz mocniej szturchnąć go nogą - ale tylko raz. Później najlepiej skorzystać z bacika. W zależności od konia można albo trzasnąć o powietrze (chodzi o taki "huk") albo trzepnąć konia po zadzie lub łopatce. Koń może w takim wypadku wystrzelić do przodu (nawet galopem), ale każdą reakcje w tym wypadku trzeba pochwalić, bo w końcu to ruch do przodu był tym, czego chceliśmy. 


Jak działać łydką...

Wróćmy do postawionych na początku pytań. Jeźdźcy, dla ułatwienia, ustalili podstawowy podział działania łydką - to w zależności od tego, co chcemy osiągnąć zmieniamy działanie łydek. 

Jak zaraz zobaczycie (poniżej opisuję to, co każdy powin wiedzieć od pierwszego dnia w siodle, a jednak - nie wiedzieć czemu -prawie nikt się do tego nie stosuje) poszczególne komunikaty łydką rozróżnia się nie ze względu na użytą siłę, ale bardziej miejsce na które się działa. Jak wiele osób słusznie zauważy, dużo z komunikatów wysyłanych łydką nie jest dla koni naturalnych, ale wyuczonych. Na tym w końcu polega trening, by wykorzystując to co dla konia instynktownie zrozumiałe, uczyć go tego co wydaje się nie do pojęcia. 

1. Łydka aktywizująca czyli jak ruszyć żwawo do przodu

Gdy chcemy, żeby koń ruszył do przodu, a jego ruch rozpoczął się od zadnich nóg - musimy użyć łydki aktywizującej. Polega ona na zwyczajnym dotknięciu (tudzież: szturchnięciu) boku konia. 

Tutaj nie chodzi o to, żeby łydka była ustawiona perfekcyjnie, a siła dobrana idealnie. Ważny jest komunikat - delikatne, ale nie felgmatyczmne dotknięcie. 

Jak często używać tego typu pomocy? Za każdym razem gdy koń - bez naszej zgody - zwalnia (ogólnie - zwalnianie ma raczej pejoratywne znaczenie w jeździeckim słowniku); a także przed wykonaniem parady, czy w przypadky gdy chcemy po prostu przyspieszyć (mówiąc potocznie). 

2. Łydka przesuwająca czyli chodzimy w bok

Łydka przesuwająca mówi po prostu: "przesuń się" do nóg konia, z czego koryztsamy podczas chodów bocznych. 

Tutaj też nie ma większej filozfofii  - dotykamy bok zwierzęcia tak jak w przypadku zwczajnego "do przodu", z tym że dotykamy go w innym miejscu - łydkę przesuwamy do tyłu. 

Mówi się, że należy to zrobić o 10 cm albo o długość ręki - ale według mnie bawienie się w centymetry jest po prostu zbędne. 

Jak wiele razy będę jeszcze powtarzać, czasem perfekcyjna zgodność z instrukcją nie jest tym, co najważniejsze. 


3. Łydka ograniczająca

Gdy koń wypada zadem, łopatką, czy czymkolwiek - wtedy stosuje się łydkę ograniczającą, przesuwając ją do tyłu (patrz: punkt 2). 


UWAGA!!!

Wiecie co chcę po napisaniu tego posta? Żeby każdy z Was powiedział sobie: "ale to proste, przecież ja wszystko wiedziałem jeszcze przed jego przeczytaniem", a potem - skoro to tak proste - zaczął tego używać i nie przestawał. Bo łydki można stosować na każdy problem jeździecki (mówiąc każdy, mam na myśli większość); pod warunkiem że łydek używa się tak, jak opisałam powyżej. No to co, na trening? 

Malwina

PS. Przepraszam Was za tę długą przerwę (tak wiem, tydzień to nie jest długo, ale już czułam się jak na odwyku...;)











powered by Typeform
Copyright © 2014 JAK LEPIEJ JEŹDZIĆ KONNO? , Blogger
Wypasiony Katalog Stron