piątek, 3 sierpnia 2018

Jak zdać brązową odznakę jeździecką #1 wjazd na linię środkową


Zdaje się, że bardzo wielu jeźdźców zastanawia się nad tym jak zdać brązową odznakę jeździecką. Nie jest to znowu głupie, bo przecież wydatek rzędu stu - stu piędziesięciu złotych raczej nie jest rzucany w błoto dla wiwatu. W sensie, że zdanie tej odznaki się opłaca i głupio byłoby jej nie dostać. 

Wielu jeźdźców wymyśla różne, mniej lub bardziej odbiegające od prawdy,  teorie na ten temat, ale zanim my wymyślimy naszą własną, musimy zastanowić się nad tym co sędziowie chcą zobaczyć podczas przejazdu. Jeśli na czworoboku im to pokażemy - odznakę mamy w kieszeni. 

Przede wszystkim chodzi o to, żeby zobaczyć jeźdźca o dobrym dosiądzie, który umie kierować koniem. Te właśnie elementy: dosiad i kontrola nad koniem są oceniane w pierwszej kolejności. 

Element nr. 1 - wjazd na linię środkową

Każdy przejazd zaczyna się wjazdem na linię środkową. Jest to pierwszy moment, w którym sędzia widzi jeźdźca i warto by było, żeby od samego początku zobaczył w nas to, co chcę zobaczyć. Czyli przede wszystkim kontrolę konia. 

Przede wszystkim, kiedy jeździec wyjeżdża na linię środkową, powinien to zrobić na literze (jadąc na lini środkowej pomiędzy uszami widzisz literę C, a równiutko za zadem masz literę A). Najczęstszym błędem jest wyjeżdżanie lini środkowej ZA (nie przed) literą. Z czego to wynika? Otóż mamy taki zwyczaj, że zaczynamy koniem "skręcać ze ściany" kiedy nasze ciało jest na poziomie litery. Niestety koń nie jest w stanie w miejscu obrócić się o 90 stopni, więc literę przejeżdża. A za to lecą pierwsze punkty. 

Inna sprawa to żeby koń szedł prosto. Sędziowie siedzą zaraz na wprost nas i dokładnie widzą, czy końskie nogi idą po jednej linii, czy też pływają jak sobie chcą.  Jak utrzymać konia na prostej? Jeśli dobrze wyjechaliśmy na linię środkową, samo utrzymanie dobrego tempa i trzymanie wodzy zewnętrznej powinno wystarczyć. Na pewno żadne rozpaczliwe korygowanie nam nie pomoże. 

Idealnie na środku lini środkowej mamy zatrzymanie. Kłaniamy się obojętnie czy prawą czy lewą ręką, ważne żeby nie tą, w której mieliśmy bata. Zatrzymanie powinno trwać 5 sekund. W głowie liczymy najlepiej do 6 i ruszamy dalej. Ważne, żeby nasza łydka była w miarę subtelna, bo kopy nie robią zbyt dobrego wrażenia na sędziach...

Pamiętajmy o tym, żeby podjechać jak najbliżej litery C. Nie wjeżdżajmy na  ścianę zbyt wcześnie, bo może to wyglądać tak jakby to koń podjął za nas decyzję. Poza tym zaraz czeka nas pierwszy narożnik i pierwsza okazja, żeby pokazać, że umiemy go wyjechać.  A znacznie łatwiej pokonać narożnik, kiedy najeżdżamy na niego koniem wyprostowanym na krótkiej ścianie. Potem pozostaje nam nic innego jak wygiąć konia do wewnątrz (czyli tak jak przy wyjeżdżaniu koła). 

A potem prostujemy konia przygotowując go do elementu nr. 2. 

Malwina

powered by Typeform
Copyright © 2014 JAK LEPIEJ JEŹDZIĆ KONNO? , Blogger
Wypasiony Katalog Stron